Lidl, zepsuty samochód i Marie Curie

Coroczna wyprawa na farmę Dorothy do Północnej Irlandii nie obyła się bez problemów. Na dzień przed wyjazdem popsuł mi się samochód - sprzęgło. Pewnie moja wina, bo mam zły nawyk trzymania stopy na sprzęgle cały czas i serio muszę z tym skończyć. Łapa na podłogę - będę teraz na to zwracać uwagę. W każdym razie …

Czytaj dalej Lidl, zepsuty samochód i Marie Curie

Gouda

Byłam w Amsterdamie już tyle razy, że trochę zaczyna mnie on męczyć 🙂 Owszem, polecam go każdemu, kto nigdy nie był, ale przy piątym czy szóstym pobycie myślisz: mam już dość. Tym razem byłam służbowo na konferencji i miasto przywitało mnie wyjątkowymi upałami. Ceny hoteli poszybowały do góry w zawrotnym tempie z powodu koncertów Harry'ego …

Czytaj dalej Gouda

Poznań przeróżnych doznań

Zwiedzanie Poznania zaczęłam od zamku, z którego ponoć rozciągają się ładne widoki na całe miasto. Ponoć, bo tarasy były zamknięte z powodu remontu. Coś jednak było widać z ostatniego dostępnego piętra, aczkolwiek przez niewielkie okna. Na zamku jest dość ciekawa ekspozycja sztuki użytkowej, a więc wszelakiej ceramiki, sztućców, sreber etc. Zwiedzających było niewielu - ja …

Czytaj dalej Poznań przeróżnych doznań